poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zawilce

Mija czas mija. Nadszedł czas na zawilce.
 Szyszka po deszczu.
 Zapomniałem nazwy tego kwiatka.
 Zawilce.
 Nad naszą Brdą wiosna.
 Tatarak który rozsiać się zapomniał.
Szczawik zajęczy.
 Lądowanie motyla.
 ???
 A i takie mikro kwiaty (około 5mm) można spotkac przy ziemi.
 Płonnik.
 Rajskie drzewo.
 Po ataku nuklearnym.
Ślimacze tempo.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Coraz więcej dzieje się wokoło

Wiosna nabiera rozpędu. W naszych sosnowych lasach wrażenie ogólne jeszcze odległe od prawdziwego rozkwitu który nastąpi z otwarciem pąków brzus oraz przyrostem sosnowych pędów. Na razie kilka fotek z mikro świata.

 Garstka hiacyntów.
 Modrzewiowa szyszka w fazie wzrostu.
 Kaczeńce.
 I to również kaczeniec.
 Forsycja.

 Ciekawe dlaczego wzrastające szyszki modrzewiowe mają różne kolory na różnych drzewach?
 Pąk kasztana.
 I jeszcze jeden kaczeniec.
Przyszedł czas na pierwszego grzyba. Murchel czyli piestrzenica kasztanowata.
Pozdrawiam

środa, 9 kwietnia 2014

Malutkie kolorki wśród nas.

Dzisiaj kilka fotek z spacerku. Mimo, że wydaje się być ciągle szaro wokoło to przy ziemi można spotka różne kolorowe cuda. Wystarczy nie zadzierać głowy do góry a już będzie przyjemniej;)



 Jako przerywnik książe czekajacy na pocałunek;)

niedziela, 6 kwietnia 2014

Motylkowo

Do zieloności w Męcikale jeszcze daleko ale motyli kolorowych u nas sporo.
 Zaczynamy od czarno białej odsłony kolorowego motyla. Ten oto osobnik został wyciągnięty ze stawu moją ręką. Zdjęcie zrobione w czasie suszenie. Potem sobie gdzieś poleciał.
 Ociekająca wodą sosna zwabiała okoliczne motyle różnej maści.
 Widać woda pożywna bo i ten motyl postanowił się nią ożywić.
 I w sosnowych igiełkach tez miło odpocząć.
 Wśród dojrzewających bazi również motylkowo:)
I kwiaty polne zaczynają już kwitnąć....

wtorek, 11 marca 2014

Nieco wiosny tej zimy

Chociaż mamy jeszcze kalendarzową zimę to pogoda wyraźnie w tym roku rozpieszcza. Może na naszych Kaszubach wiosna, z uwagi na ciągłe nocne przymrozku, nieco wolniej nadchodzi to pierwsze jej oznaki już widać. Pojawiły się klucze gęsi i żurawi a gdzieniegdzie i kwiatek się pokaże. I niech ten jeden kwiatek ożywi nasze nastroje.
 Krokusik.

 Jako, że pierwszy to kwiat tego roku to i z kilku ujęć go pokazuję.
A to pręciki tegoż krokusa.

poniedziałek, 3 marca 2014

Niedzielny poranek

Poranny ptaków śpiew i zapach wiosny unoszący się w powietrzy wyciągnął mnie na małą przejażdżkę odpowiadającą spalonym 450kcal. A oto co te spalone kalorie przyniosły.
 Struga w miejscu zwanym moldką.
 Ciągle próbuję przyzwyczaić się do nowej tamy. W miarę upływu czasu zapominam o starej.
 Brzozowy skraj lasu.
 Droga.
 Nad strugą.
 Cygan ciągle skuty lodem. Pewnie potrwa to jeszcze parę tygodni.
Cisza.

sobota, 1 marca 2014

Przedwiośnie

W końcu obudziłem się po szarej zimie. Poranny spacer z włączonym licznikiem spalonych kalorii. A oto spalone 200kcal zamienione na zdjęcia.
 Zanim jednak pojawią się zdjęcia z spalonych kalorii to jeszcze jedno romantyczne zdjęcie ukazujące romans Księżyca z Wenus nad Sopotem.
 Brda o poranku.
 Największe miasta świata mają swoje "eye". Np. London eye itd. A to Męcikał eye (eye ..tłum. oko).
 W powietrzu czuć wiosnę a na niebie widać i słychać przelatujące dzikie gęsi.
 Na ten pomost lepiej nie wchodzić.
 Ten kadr zakłóciły lądujące kaczki.
 Nasze "eye" nieco inaczej.
 Strażnik.
Siewy czas zacząć.

Do następnego fotograficznego spotkania.