Do zieloności w Męcikale jeszcze daleko ale motyli kolorowych u nas sporo.
Zaczynamy od czarno białej odsłony kolorowego motyla. Ten oto osobnik został wyciągnięty ze stawu moją ręką. Zdjęcie zrobione w czasie suszenie. Potem sobie gdzieś poleciał.
Ociekająca wodą sosna zwabiała okoliczne motyle różnej maści.
Widać woda pożywna bo i ten motyl postanowił się nią ożywić.
I w sosnowych igiełkach tez miło odpocząć.
Wśród dojrzewających bazi również motylkowo:)
I kwiaty polne zaczynają już kwitnąć....
Powrót do starej formy Męcikalskiego Niecodziennika. Należy się to naszej wsi oraz Panu Jerzemu Świerczkowi który wiele czasu poświęcił na spisanie tego co pozostało w pamięci jego oraz sąsiadów. Ja od czasu do czasu ubarwię tego bloga zdjęciami okolicy mojego autorstwa.
niedziela, 6 kwietnia 2014
wtorek, 11 marca 2014
Nieco wiosny tej zimy
Chociaż mamy jeszcze kalendarzową zimę to pogoda wyraźnie w tym roku rozpieszcza. Może na naszych Kaszubach wiosna, z uwagi na ciągłe nocne przymrozku, nieco wolniej nadchodzi to pierwsze jej oznaki już widać. Pojawiły się klucze gęsi i żurawi a gdzieniegdzie i kwiatek się pokaże. I niech ten jeden kwiatek ożywi nasze nastroje.
Krokusik.
Jako, że pierwszy to kwiat tego roku to i z kilku ujęć go pokazuję.
A to pręciki tegoż krokusa.
Krokusik.
Jako, że pierwszy to kwiat tego roku to i z kilku ujęć go pokazuję.
A to pręciki tegoż krokusa.
poniedziałek, 3 marca 2014
Niedzielny poranek
Poranny ptaków śpiew i zapach wiosny unoszący się w powietrzy wyciągnął mnie na małą przejażdżkę odpowiadającą spalonym 450kcal. A oto co te spalone kalorie przyniosły.
Struga w miejscu zwanym moldką.
Ciągle próbuję przyzwyczaić się do nowej tamy. W miarę upływu czasu zapominam o starej.
Brzozowy skraj lasu.
Droga.
Nad strugą.
Cygan ciągle skuty lodem. Pewnie potrwa to jeszcze parę tygodni.
Cisza.
Struga w miejscu zwanym moldką.
Ciągle próbuję przyzwyczaić się do nowej tamy. W miarę upływu czasu zapominam o starej.
Brzozowy skraj lasu.
Droga.
Nad strugą.
Cygan ciągle skuty lodem. Pewnie potrwa to jeszcze parę tygodni.
Cisza.
sobota, 1 marca 2014
Przedwiośnie
W końcu obudziłem się po szarej zimie. Poranny spacer z włączonym licznikiem spalonych kalorii. A oto spalone 200kcal zamienione na zdjęcia.
Zanim jednak pojawią się zdjęcia z spalonych kalorii to jeszcze jedno romantyczne zdjęcie ukazujące romans Księżyca z Wenus nad Sopotem.
Brda o poranku.
Największe miasta świata mają swoje "eye". Np. London eye itd. A to Męcikał eye (eye ..tłum. oko).
W powietrzu czuć wiosnę a na niebie widać i słychać przelatujące dzikie gęsi.
Na ten pomost lepiej nie wchodzić.
Ten kadr zakłóciły lądujące kaczki.
Nasze "eye" nieco inaczej.
Strażnik.
Siewy czas zacząć.
Do następnego fotograficznego spotkania.
Zanim jednak pojawią się zdjęcia z spalonych kalorii to jeszcze jedno romantyczne zdjęcie ukazujące romans Księżyca z Wenus nad Sopotem.
Brda o poranku.
Największe miasta świata mają swoje "eye". Np. London eye itd. A to Męcikał eye (eye ..tłum. oko).
W powietrzu czuć wiosnę a na niebie widać i słychać przelatujące dzikie gęsi.
Na ten pomost lepiej nie wchodzić.
Ten kadr zakłóciły lądujące kaczki.
Nasze "eye" nieco inaczej.
Strażnik.
Siewy czas zacząć.
Do następnego fotograficznego spotkania.
wtorek, 28 stycznia 2014
Po wiośnie przyszla zima
Po grudniowo - styczniowej wiośnie przyszła zima...niestety bo jakoś nie wygląda na to aby chciała nas szybko opuścić. Kilka zdjeć z krótkiego bo mroźnego spaceru nad Brdą w miejscu Męcikał.
Rozgrzewające się w wodzie i w locie łabędzie.
Brzeg ośnieżony i oblodzony.
Oszronione pajęcze sieci schowane w złamanym konarze.
Czarna owca? Raczej biała kaczka;)
Nad Brdą. Niedziela 26 stycznia 2014 roku.
Pozdrawiam
Rozgrzewające się w wodzie i w locie łabędzie.
Brzeg ośnieżony i oblodzony.
Oszronione pajęcze sieci schowane w złamanym konarze.
Czarna owca? Raczej biała kaczka;)
Nad Brdą. Niedziela 26 stycznia 2014 roku.
Pozdrawiam
sobota, 18 stycznia 2014
Koncert Życzeń Pani Klaudii
Dzisiaj częściowe spełnienie życzenia Pani Klaudii która niestety nie odwiedziła naszej wioski od 10 lat. Tak przy okazji porannych zakupów w naszym sklepie GS kilka fotografii okolic o które Pani prosiła.
A oto i ulica Jana Pawła II. Od 10 lat wiele się nie zmieniło..no może domy co niektóre przeszły mały lifting.
Spiżarnia. Wspomnienie dawnych lat. Ale tradycje wkrótce wrócą zwłasza, ze politycy fundują nam wyroby wędzone w płynie:)))
Szerszy widok na ulicę Jana Pawła II.
Ul. Pocztowa za sklepem.
Z lewej niebo z prawej Hades. Tutaj przez 10 lat się nieco zmieniło. Kiedyś wybór był jeden...piekło. Dzisiaj można jeszcze trafić do nieba. Łot demokracja.
Pozdrawiam
A oto i ulica Jana Pawła II. Od 10 lat wiele się nie zmieniło..no może domy co niektóre przeszły mały lifting.
Spiżarnia. Wspomnienie dawnych lat. Ale tradycje wkrótce wrócą zwłasza, ze politycy fundują nam wyroby wędzone w płynie:)))
Szerszy widok na ulicę Jana Pawła II.
Ul. Pocztowa za sklepem.
Z lewej niebo z prawej Hades. Tutaj przez 10 lat się nieco zmieniło. Kiedyś wybór był jeden...piekło. Dzisiaj można jeszcze trafić do nieba. Łot demokracja.
Pozdrawiam
niedziela, 5 stycznia 2014
Za Brusami Pustczi a potem w Męcikale
Dzisiaj w niedzielne wiosenne południe dnia 05.01.2013 wybrałem się nieco przypadkowo w okolice Brusy Pustczi (Brusy Wybudowania) a w zasadzie nieco za zwiedzając otoczenie rzeki Niechwaszcz. Przypadkowo bo jakoś rower tak skręcił a potem nieznanymi sobie drogami powędrowałem przez łąki. A oto kilka fotografii z tych okolic.
Rzeka Niechwaszcz to zlewisko wód z łąk i pól rozpoczynające swój bieg w okolicach Żabna. Wiele rowów melioracyjnych tą mała rzeczkę zasila.
O dziwo na jej drodze jest wiele punktów regulujących stany wód, tym samym w porze suchej zapewniając nawodnienie okolicznych łąk.
A oto i sama wielka rzeka Niechwaszcz:)
Niektórzy jak widać do swojego inwentarza dołączyli żurawie.
A w naszym malowniczym Męcikale...kolorowo.
Wiosna w pełni:)))
Oby tak do kwietnia. W końcu daje się jeździć rowerem:)
Olszynowe owocniki przygotowują się dotej prawdziwej wiosny.
Porosty na pniu drzewa. Oczywiście z bardzo, bardzo bliska oglądane.
A to coś niech będzie zagadką. W sumie całkiem prostą. Co to jest?
Moje ulubione jesienno zimowe porosty trzymają się dobrze.
A oto mała nowość. Ten grzybek dopiro co się pojawił. Nie za duży bo nieco wiekszy od główki od szpilki...niemniej rośnie:)
Pozdrawiam i Dosiego Roku 2014 życzę.
Rzeka Niechwaszcz to zlewisko wód z łąk i pól rozpoczynające swój bieg w okolicach Żabna. Wiele rowów melioracyjnych tą mała rzeczkę zasila.
O dziwo na jej drodze jest wiele punktów regulujących stany wód, tym samym w porze suchej zapewniając nawodnienie okolicznych łąk.
A oto i sama wielka rzeka Niechwaszcz:)
Niektórzy jak widać do swojego inwentarza dołączyli żurawie.
A w naszym malowniczym Męcikale...kolorowo.
Wiosna w pełni:)))
Oby tak do kwietnia. W końcu daje się jeździć rowerem:)
Olszynowe owocniki przygotowują się dotej prawdziwej wiosny.
Porosty na pniu drzewa. Oczywiście z bardzo, bardzo bliska oglądane.
A to coś niech będzie zagadką. W sumie całkiem prostą. Co to jest?
Moje ulubione jesienno zimowe porosty trzymają się dobrze.
A oto mała nowość. Ten grzybek dopiro co się pojawił. Nie za duży bo nieco wiekszy od główki od szpilki...niemniej rośnie:)
Pozdrawiam i Dosiego Roku 2014 życzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































